17 cze 2017

Nowość | Tusz Maybelline Push Up Angel



Cześć!

Dziś napiszę o prawdziwej perełce wśród tuszy tuszy do rzęs! Tym nieskromnym stwierdzeniem przedstawiam nowość od Maybelline - mascarę o nazwie Push Up Angel. Produkt spisuje się naprawdę rewelacyjnie, więc przyszła pora, by troszkę Wam go przybliżyć. Zapraszam!

Zacznę od szczoteczki tego tuszu, która prezentuje się dosyć zaskakująco i interesująco. Nie spodziewałam się takiego kształtu, przyzwyczajona jestem do standardowo wyglądających szczoteczek, a tu taka niespodzianka. Tak więc byłam bardzo ciekawa jak będzie mi się nią pracowało... Choć miałam już kilka otwartych mascar, czym prędzej użyłam tej nowości i... zachwyciłam się!


Szczoteczka, pomimo swego dosyć nietypowego kształtu, jest niesamowicie precyzyjna, dobrze rozdziela rzęsy, wydłuża oraz lekko pogrubia. Tusz posiada głęboki odcień czerni i w połączeniu z super szczoteczką uzyskany efekt może być jedynie MEGA i WOW! Wielkim plusem jest również to, że maskara nie odbija się na powiekach, a także nie obsypuje się :)


Niestety mały minusik także się znajdzie - szczoteczka nabiera zbyt dużo tuszu co może powodować sklejanie rzęs. Jednak nie stanowi to dla mnie większego problemu... Przed nałożeniem produktu lekko odciskam jego nadmiar w chusteczkę i wówczas ilość jest super. Wam również polecam ten sposób - troszeczkę tuszu się marnuje, ale unika się "pajęczych nóżek".

Tusz Maybelline Push Up Angel daje świetny efekt, jest trwały i ma bardzo dobrą szczoteczkę - czego chcieć więcej! Ja jestem na "TAK"!


Jestem ciekawa, czy zainteresowałam Was tą nowością :) Czy znalazłaby miejsce w Waszej kosmetyczce?
 
Buziaki!
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka