17 kwi 2017

HIT! | Beautyblender




W Wielkanoc nie może zabraknąć jajeczek, więc dziś chcę podzielić się z Wami moją opinią na temat najpopularniejszego kosmetycznego jajka, czyli gąbeczki Beautyblender... 

Na początku mojej przygody z makijażem podkłady nakładałam na buźkę palcami, później pędzlami typu języczkowy, czy też flat top... Mogę stwierdzić, że wtedy byłam całkiem zadowolona z efektów jakie dawały mi te spsoby aplikacji... Jednak z biegiem czasu zapragnęłam czegoś więcej i zaczęłam stosować różnego rodzaju gąbeczki. Rezultat również był zadowalający, ale gdzieś tam w moich myślach zawsze był oryginalny Beautyblender... Popularne jajeczko chodziło za mną od bardzo, bardzo dawna... Pojawiło się na mojej chciejliście na 2017 rok, a w moje łapki trafiło na początku lutego... Wystarczyło jedno użycie bym się w nim zakochała i myślę, że szybko nie użyję nic innego do aplikacji podkładu!


Przed użyciem zamaczam gąbeczkę w wodzie odciskając jej nadmiar. Jest to bardzo ważne, ponieważ Beautyblender musi być stosowany na mokro. Gąbeczka wówczas podwaja swoją objętość i staje się jeszcze bardziej miękka... Na skórę nakładam podkład, po czym wklepuję go przygotowanym (w sposób jaki opisałam powyżej) jajeczkiem. Nie należy rozcierać produktu gąbką tak jak palcami, czy pędzlem - wystarczą ruchy stemplujące.

Beautyblender nadaje się również do nakładania korektora, różu, bronzera, rozświetlacza, a nawet pudru!


Efekt po nałożeniu podkładu Beautyblenderem jest świetny! Makijaż wygląda bardzo naturalnie i świeżo. Nie ma mowy o smugach, czy niechcianym efekcie maski :) Produkty nałożone za pomocą tej gąbeczki idealnie stapiają się ze skórą i są na niej mniej wyczuwalne... Nawet Estee Lauder Double Wear, który na ogół jest dosyć ciężki :)

Jak dla mnie ta gąbeczka to niezaprzeczalny hit i nie myślę zamienić jej na nic innego ;) A Wy co sądzicie o jajeczkach Beautyblender? Dajcie znać!

Buziaki :*
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka