7 lut 2017

Przyciągam miłość



Cześć!

Wkrótce dzień wszystkich zakochanych, czyli walentynki... Kobiety obchodzące to "święto" z całą pewnością poszukują inspiracji, by olśnić swym wyglądem ukochanego np. na jakiejś romantycznej kolacji :) W dzisiejszym poście nie będę jednak pokazywać makijażu, lecz pragnę przedstawić pomadkę Revlon Love Is On, która może być jego idealnym dopełnieniem... W walentynki tylko intensywna czerwień na ustach!


Opakowanie tego produktu jest przepiękne! Takie proste, ale niesamowicie eleganckie. Fajnym pomysłem jest umieszczenie na nim mantry "przyciągam miłość" w sześciu językach... Jest tylko jedno "ale"... Skoro produkt trafia na polski rynek to powinien również znaleźć się napis w naszym języku...  Byłby to bardzo miły akcent... No niestety... Poza tym nie mam zastrzeżeń :)


Love Is On posiada odcień klasycznej, głębokiej, lśniącej czerwieni - jest piękna, iście walentynkowa! To jest to! Jej zaletą jest także cudowny zapach zainspirowany starożytnym miłosnym eliksirem królowej Kleopatry. Aplikację pomadki Revlon oceniam dobrze - jest bardzo prosta dzięki jej przyjemnej konsystencji. Oczywiście (jak to przy czerwieni bywa) należy być niezwykle dokładnym, ponieważ wystarczy jeden fałszywy ruch i nieszczęście gotowe...


Trwałość produktu jest przyzwoita i pomimo tego, że nie jest on matowy, wytrzymuje na ustach długi czas (oczywiście bez jedzenia, czy też picia). Jeśli w grę wchodzi spożywanie posiłków jest już gorzej... Ale wciąż nie jest źle! Pomadka schodzi z ust równomiernie i lekko się w nie wżera.


PS. Love Is On można nakładać również palcem, delikatnie ją wklepując, wtedy nadaje się ustom dziewczęcy malinowy kolor :)


Co sądzicie o walentynkowej pomadce Revlon? Mi skradła serce, a dokładniej... usta!


Buziaki :*
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka