2 wrz 2016

Lekki krem BB i Kremowy peeling do twarzy Holika Holika



Hej Słoneczka!

Dziś zapraszam Was na recenzję dwóch produktów Holika Holika :) Kosmetyków tych używam już od około sześciu tygodni, solidnie wyrobiłam sobie zdanie na ich temat i chciałabym tą opinią podzielić się z Wami... Dodatkowo przygotowałam krótki filmik, na którym prezentuję działanie kremu BB :) Zapraszam!
Zacznę od kremu BB Dodo Cat...

Jest to produkt o przeuroczym wyglądzie... Zgadzacie się ze mną, prawda? ;) Opakowanie z pewnością przypadnie do gustu wielbicielkom kotów, ale nie tylko... Ja, jako typowa psiara, również jestem zachwycona :) Azjatyckie kosmetyki na ogół mają zakręcone, fajne opakowania - bardzo mi się podoba takie podejście i mam wrażenie, że to właśnie między innymi dzięki fantazyjnym pudełeczkom takie produkty podbijają polski rynek :) Seria Dodo Cat powstała przy współpracy z ilustratorką Audrey Jeanne, która podczas tworzenia ilustracji opakowań inspirowała się Skandynawią, Azją oraz... własnym kotem! Link do bloga Audrey - klik :)

Opakowanie kremu oprócz tego, że jest niesamowicie piękne jest także bardzo funkcjonalne i praktyczne - posiada wszystko, co najpotrzebniejsze, czyli gąbeczkę do aplikacji oraz lusterko. Jest ono również porządnie wykonane, nic nie trzeszczy, nie lata i nie rozpada się ;)


Krem BB posiada dwie strefy - beżową, której zadaniem jest zakrycie niedoskonałości, przebarwień i rozszerzonych porów oraz białą, uroczą kocią papitkę, która rozświetla skórę :)


Aplikacja kremu jest bardzo łatwa wystarczy zblendować ze sobą dwa kolory dołączoną gąbeczką, po czym delikatnie wklepać produkt na skórę :)


Jak możecie zobaczyć na filmiku, produkt całkiem nieźle radzi sobie z zaczerwienieniami, ujednolica, nawilża skórę oraz pięknie ją rozświetla - z nim cera wygląda na zdrowszą i taką świeżą ;) Dodatkowo krem posiada wysoki filtr przeciwsłoneczny (SPF50PA+++). Konsystencję kosmetyku Holika Holika określę jako lekką, nietłustą, dzięki niej produkt szybko się wchłania. Trwałość produktu jest dobra - wytrzymuje kilka godzin bez poprawek. Super!


Kolejny produkt to peeling do twarzy z ekstraktem z kiwi i moreli. Jest on przeznaczony do zmęczonej, szarej skóry. Jego zadaniem jest jej oczyszczenie, rozświetlenie, a także rozjaśnienie...


Pierwsze, co urzekło mnie w tym produkcie to kremowy, delikatnie słodki zapach. Bardzo fajny! Również jego opakowanie jest miłe dla oka i solidnie wykonane :) Konsystencja tego peelingu jest gęsta, jednak z łatwością nakłada się na buźkę... Aplikuję go na wcześniej umytą skórę na mniej niż 20 minut, po tym czasie delikatnie masuję twarz opuszkami palców, zmywam letnią wodą i gotowe... Przebarwienia są rozjaśnione, skóra staje mięciutka, gładka i taka odprężona :) Uzyskany efekt utrzymuje się dosyć długo, co dla mnie jest dodatkowym plusem :)


Podsumowując... Jestem zadowolona z działania tych produktów! Ich wygląd/zapach również podbiły moje serce... Jeśli lubicie azjatyckie kosmetyki to koniecznie musicie wypróbować te, które Wam dziś zaprezentowałam - nie powinniście się zawieść :)


Buziaki! :*
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka