7 lip 2016

Pomadka Sleek Matte Me - Birthday Suit

Hej! :)

Od bardzo dawna jestem wielką miłośniczką matowych pomadek... Kiedyś podobały mi się na ustach krzykliwe neony, lecz w chwili obecnej coraz częściej sięgam po zgaszone kolory. Poszukując idealnej nudziakowej szminki trafiła mi się prawdziwa perełka - Sleek Matte Me w odcieniu Birthday Suit :) Pisałam o niej w ulubieńcach czerwca, dziś zapraszam Was na zapoznanie się z bardziej szczegółową opinią na jej temat :) Miłej lektury :)

http://kosmetykomania.pl/product-pol-2292-Sleek-MakeUP-Matte-Me-MATOWA-POMADKA-Birthday-Suit.html

Pomadka Sleek zamknięta jest w ładnym i estetycznie wykonanym opakowaniu. Jej aplikator jest bardzo wygodny, nabiera odpowiednią ilość produktu, a także charakteryzuje się wysoką precyzją (z łatwością nakłada się tę szminkę na usta bez potrzeby wcześniejszego użycia konturówki). Produkt jest praktycznie bezzapachowy.



Sleek Matte Me Birthday Suit posiada płynną, jakby kremową konsystencję, która po nałożeniu na usta zamienia się w totalny, trudny do zdarcia mat :) Pigmentacja pomadki jest świetna - na zdjęciu mam tylko jedną warstwę! Wygląda przepięknie, prawda? Według mnie ten przybrudzony róż prezentuje się rewelacyjnie :)


Pomadkę nosi się bardzo przyjemnie :) Choć jest matowa usta z nią nie są przesuszone ani ściągnięte - stwierdzam, że jest praktycznie niewyczuwalna! Jej trwałość mogę określić jako bardzo dobrą - produkt spokojnie wytrzymuje na moich ustach praktycznie cały dzień... Oczywiście podczas jedzenia, czy picia ściera się, ale w akceptowalnym stopniu, bardzo delikatnie :)



Birthday Suit zdecydowanie przypadła mi do gustu i już poluję na inne odcienie pomadek Sleek. Zainteresował Was ten kolorek? Jeśli tak, to dostępny jest chociażby na kosmetykomania.pl.

Buziaki! :*
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka