6 cze 2016

Ulubieńcy i jeden bubel | Maj 2016

Hej Dziewczyny!

Chyba już to pisałam, ale powtórzę się... Jak ten czas szybko leci... Też tak macie, że momentami nie starcza Wam dnia? Czerwiec zaczął się dla mnie wyjątkowo dobrze i jestem bardzo szczęśliwa! :) Nadeszła pora, by podzielić się z Wami moimi ulubieńcami, a także bublami (a dokładniej jednym) maja :) Tak więc... Zapraszam :)

MINERAŁY ANNABELLE MINERALS

Pierwszy raz kosmetyków mineralnych użyłam blisko rok temu i od razu się w nich zakochałam! W okresie zimowym "nie dogadywały się" za bardzo z moją skórą, więc odstawiłam je i wróciłam do ich stosowania dopiero niedawno... I zakochałam się ponownie! Makijaż wykonany minerałami wygląda idealnie! Twarz jest taka świeża i naturalna :) Produkty utrzymują się na miejscu przez długi czas, aplikuje się je niezwykle łatwo oraz przyjemnie. RECENZJA


ROZŚWIETLACZ MARY LOU MANIZER - THE BALM

Piękne opakowanie, wspaniałe rozświetlenie skóry, idealna trwałość i pigmentacja... Tak w wielkim skrócie mogę określić Mary... Jest to mój absolutny hit! RECENZJA


RÓŻ DO POLICZKÓW UNIVERSAL BLUSH - SO SUSAN

Przypomniała mi o nim Agata z Agu Blog :) Wyjęłam go z dna szafki, użyłam i bardzo spodobał mi się efekt jaki tworzy... Jest to naturalny, delikatnie rozświetlony, subtelny rumieniec :) Róż na mojej skórze utrzymuje się do sześciu godzin po czym powoli zanika. Nie tworzy plam, a efekt można stopniować w zależności od upodobań. Wydaje mi się, że będzie pasował do większości typów karnacji. Niestety produkt posiada dosyć tandetne, plastikowe opakowanie, ale coś za coś. Ja jak na razie pozostanę mu wierna...


POMADKA DO UST SHEER SHINE STYLO LIPSTICK ODCIEŃ 07, GOLDEN ROSE

W ostatnim czasie używam jej na przemian z Candy Yum Yum Mac - jest to fajne odbicie od tego neonu :) Pomadka Golden Rose bardzo mi się spodobała. Cenię ją przede wszystkim za nawilżenie, ładny, delikatny nudziakowy kolor oraz za lekką, nie lepiącą formułę :) Jej trwałość nie powala, mimo to bardzo ją polubiłam.



SKONCENTROWANY KREM DO RĄK COCOA BUTTER FORMULA - PALMER'S

Zapach tego kremu jest niesamowity! Pachnie jak czekolada :) Bardzo dobrze nawilża dłonie, uelastycznia je, szybko się wchłania i co najważniejsze nie pozostawia tłustej warstwy. Super, prawda? Jest on również bardzo wydajny - opakowanie mieści w sobie 60 ml kremu, a ja używam go od ponad miesiąca i jeszcze sporo mi zostało :)


TONIK, SERUM I KREM Z SERII KORYGUJĄCEJ - BIELENDA

Dzięki tym produktom moja twarz jest rozświetlona, o jednolitym kolorycie. Dodatkowo pory zostały zminimalizowane, a cera nie błyszczy się w ciągu dnia tak jak kiedyś :) Po prostu super! RECENZJA


DROGOCENNY OLEJEK AWOKADO - BIELENDA

W moich poprzednich ulubieńcach pojawiło się Ultra Ujędrniające Mleczko do ciała Bielenda... Gdy mi się skończyło na jego miejsce wkroczył kolejny produkt tej firmy - Drogocenny Olejek Awokado. Produkt ten ma bardzo przyjemny zapach - wyczuwam w nim fajną, słodką nutę. Podoba mi się także jego aplikator w formie sprayu, dzięki któremu z łatwością nakłada się go na ciało. Olejek dobrze nawilża i szybko się wchłania, nie tworzy tłustej warstwy. Skóra po jego użyciu jest elastyczna, miękka, a także pięknie pachnąca. Dodatkowym plusem tego kosmetyku jest to, że można go stosować także na włosy oraz twarz. Ja jednak używałam go wyłącznie do ciała i w tej kwestii sprawdził się świetnie.


PEELING I MASKA DO STÓP LAWENDOWA KURACJA - EVREE

To już chyba 6 opakowanie, które zużyłam. Peeling jest dosyć mocny, świetnie wygładza skórę. Maska nawilża, regeneruje, przywraca stopom miękkość :) Polecam! Ja jestem zachwycona efektami. Taka saszetka kosztuje grosze, a działa cudownie :)


Przyszedł czas na bubla...

PUDROWO - MATUJĄCA MGIEŁKA W SPRAYU - EFEKTIMA

Mgiełka Efektimy to całkowita porażka... Zapowiadała się bardzo ciekawie, jednak ostatecznie okazało się, że to jeden, wielki bubel! Produkt ten zraża przede wszystkim swoją aplikacją, a dokładnie przygotowaniem do niej, ponieważ należy przez minimum minutę intensywnie potrząsać buteleczką... Dałoby się to jakość znieść, gdyby działanie kosmetyku było świetne... Niestety nic z tego, co obiecuje producent nie jest prawdą... Efektów nie zauważyłam żadnych! Dodatkowo, po jakimś czasie aplikator przestał po prostu działać, zapchał się. Może to i dobrze... Przynajmniej nie miałam wyrzutów sumienia wyrzucając nie wykorzystany do końca produkt. Dodam jeszcze, że podczas aplikacji mgiełka osadza się na ubraniach tworząc nieestetyczne, białe plamy.


Używałyście któregoś z tych kosmetyków? Jakie produkty są Waszymi ulubieńcami w tym miesiącu?
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka