27 maj 2016

Korygująca trójka | Bielenda

Cześć Dziewczyny!

O serii korygującej Bielenda czytałam i słyszałam bardzo dużo opinii... Niestety opinie te nie były jednogłośne... Jedne wychwalały ją pod niebiosa, drugie zaś totalnie krytykowały... Hmm... I komu wierzyć? Nie byłabym to ja, gdybym nie postanowiła przekonać się na własnej skórze jak to jest z tymi produktami... Czy warto było po nie sięgnąć? O tym w dalszej części tego wpisu... Zapraszam :)


Produktów Bielenda używam codziennie wieczorem i tak już około przez dwa miesiące. Po kilku dniach ich stosowania na mojej twarzy pojawiło się całe mnóstwo malutkich krostek... Miałam już odstawić te specyfiki, jednak pomyślałam, że może tak musi być i stosowałam je dalej... Wszystko, co siedziało pod moją skórą zostało po prostu wypchnięte na wierzch. Krostki utrzymywały się do około tygodnia, po czym stopniowo zaczęły znikać odsłaniając ładniejszą skórę :) Po dłuższym czasie stosowania mogę śmiało stwierdzić, że jestem zadowolona z działania tych produktów... 

Po dokładnym oczyszczeniu mojej skóry z zanieczyszczeń nakładałam kolejno tonik, serum i krem... Muszę przyznać, że czynności te sprawiają mi dużą przyjemność, aż chce mi się je wykonywać... Zawsze tak jest jeśli widzę, gdy coś działa :) Co prawda pojedyncze krostki w dalszym ciągu pojawiają się, jednak moja skóra jest rozświetlona, nie błyszczy w ciągu dnia tak jak dawniej... Zauważalne jest również zwężenie porów. Warto wspomnieć, że po aplikacji tych produktów nie odczuwałam pieczenia, ani żadnego dyskomfortu. Również należy pochwalić je za wydajność - na zdjęciach widać ile ich pozostało po około dwóch miesiącach stosowania.


Wyczytałam, że tego typu produktów powinno używać się w okresie jesienno - zimowym lub ostatecznie wiosennym, więc muszę powoli je odstawić... Szkoda, że producent o tym nie informuje... Cóż, gdy zrobi się chłodniej z całą pewnością wrócę do tej serii.


PS. Ostatnio było mnie trochę mniej na blogu... Maj okazał się miesiącem, w którym kompletnie nie miałam czasu na nic... Rozkręcam swój mały, fotograficzny biznes i organizacja, jak do tej pory, pochłania każdą moją wolną chwilę... Mam nadzieję, że w czerwcu wszystko się unormuje:)

Pozdrawiam!
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka