2 kwi 2016

Multifunkcyjny krem korygujący do ciała 10w1 | Bielenda

Witajcie Kochane!

Dziś była przepiękna pogoda, zdecydowanie czuć już wiosnę i oby tak pozostało :) Nie wiem jak Wy, ale ja, gdy świeci słońce mam więcej chęci do robienia czegokolwiek niż zazwyczaj... Chyba jestem napędzana energią słoneczną :)

Wracając do blogowych spraw zapraszam Was do zapoznania się z moją opinią na temat Multifunkcyjnego Kremu Korygującego Do Ciała 10w1 marki Bielenda :) Trochę przerażało mnie te "10w1", ponieważ nigdy nie miałam dobrych doświadczeń z produktami powyżej "2w1"... Okazało się, że to całkiem fajny kosmetyk, ale czy przydatny? O tym w dalszej części :)


Opakowanie:

By dostać się do kremu korygującego musimy najpierw "pokonać" bardzo ładny kartonik. Gdy to już zrobimy naszym oczom ukazuje się średnich rozmiarów, miękka tubka, której wygląd jest przyjazny dla oka. Łatwo z niej wydobyć produkt, choć nie ukrywam, że nie lubię zakręcanych balsamów i kosmetyków balsamo podobnych... Zamknięcie takie jak "klik", czy też "press" byłoby do tego kremu z pewnością wygodniejsze.



Konsystencja, zapach, kolor, wydajność: 

Konsystencja kremu jest całkiem gęsta, ale nie zbita, więc produkt bardzo łatwo się rozsmarowuje :) Zapach... Ach ten zapach :) Jest świetny! Taki delikatny, pudrowy, bardzo w moim guście. Kolor kremu początkowo może przerażać, ponieważ jest dosyć ciemny... Jednak w trakcie rozsmarowywania staje się on jaśniejszy, więc nie ma się czego bać :) Produkt jest bardzo wydajny - już odrobina wystarczy, by posmarować sporą część ciała.


Działanie:

Multifunkcyjny krem korygujący do ciała działa jak dobry podkład nałożony na twarz :) Jestem pod wrażeniem skuteczności tego produktu :) Skóra po jego użyciu staje się miękka (jakby satynowa), lśniąca, a jej koloryt jest zdecydowanie poprawiony. Na nogach posiadam sporo pajączków, które po nałożeniu kremu Bielenda są praktycznie niewidoczne - trzeba przyjrzeć się naprawdę z bliska, by cokolwiek dostrzec. Dla mnie bomba! :) Ciało jest również optycznie w lepszej kondycji :) Dodatkowo produkt całkiem nieźle nawilża, a także delikatnie napina skórę. Warto wspomnieć, że uzyskany efekt wygląda całkowicie naturalnie, bez odrobiny sztuczności i przerysowania. Krem nie pozostawia tłustego filmu na skórze, jest bardzo lekki.
Mocno ubolewam nad tym, że produkt zmywa się ze skóry po jakimkolwiek kontakcie z wodą... Szkoda... Chyba w sprzedaży jest wodoodporna wersja, więc z pewnością ją kiedyś wypróbuję. Kolejną wkurzającą rzeczą w tym kremie to to, że brudzi ubrania. Oczywiście nie jak się wchłonie, ale trzeba sporo odczekać, by móc się ubrać... To takie dwa minusiki, które można łatwo ominąć - wystarczy wybrać inną wersję, a także uważać, by nie ubierać się zbyt szybko.


Podsumowując... Multifunkcyjny krem korygujący do ciała 10w1 Bielenda to świetny produkt i z całą pewnością jest bardzo przydatny - szczególnie latem, gdy trzeba odsłonić trochę więcej ciała. Wiadomo, że wówczas dobrze byłoby wyglądać idealnie, więc czemu nie wspomóc się tym produktem :)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka