30 sty 2016

Rozjaśnianie włosów kilka razy dziennie, czyli moja włosowa historia | Aktualizacja włosowa

Witajcie Kochane!

Dziś mam dla Was moją włosową historię... Jednak nie będzie to typowa historia jaką możecie spotkać na innych blogach - nie będę pisać o tym jakie miałam włosy w dzieciństwie, itp... Będzie to post o moich włosowych szaleństwach... Zapraszam!
Zacznę od tego, że zafarbowałam włosy na czarno w 2008 roku... Nie przykładałam większej uwagi do ich pielęgnacji. Oczywiście używałam różnych odżywek i maseczek, jednak moje włosy nie były bardzo zniszczone pomimo ciągłego prostowania oraz suszenia gorącym powietrzem :) 


Moje włosowe szaleństwo zaczęło się na początku 2014 roku. Zapragnęłam być blondynką... 

Na pierwszy ogień poszedł dekoloryzator Uber. Czytałam dużo pozytywnych opinii na jego temat i miałam nadzieję, że znacznie rozjaśni moje włosy. Niestety bardzo się zawiodłam... Włosy zostały rozjaśnione tylko minimalnie, bardzo nierówno - postanowiłam sięgnąć po bardziej radykalne środki...

Początek stycznia 2014

Zaczęłam używać rozjaśniaczy (przede wszystkim marki Joanna). Żądza blondu nie ogarnęła mnie jeszcze ostatecznie, więc stosowałam jedynie kąpiel rozjaśniającą. Poniżej możecie zobaczyć efekt po kilku takich zabiegach.

16 stycznia 2014

Uzyskany kolor był całkiem ładny... Najważniejsze, że pozbyłam się czarnych włosów. Bardzo byłam z tego powodu zadowolona. Jakiś czas później nałożyłam na włosy farbę Joanna Jesienny Liść, by wyrównać kolor, niestety końcówki wciąż pozostawały ciemniejsze.

1 marca 2014
Dałam chwilę odpocząć moim włosom, ale drażnił mnie ich nierówny kolor, więc znów zaczęło się rozjaśnianie... Niżej zdjęcie po kilku rozjaśniaczach Joanna.

20 marca 2014
Rozjaśniania ciąg dalszy... Nie dbając o stan włosów, nie słuchając dobrych rad mojego faceta... Efekt po maratonie rozjaśniającym był poniżej moich oczekiwań - włosy przy skórze były już jasne, jednak reszta była ciemniejsza, delikatnie ruda...

25 marca 2014

A ja wciąż rozjaśniałam włosy... Z coraz większym uporem maniaka, po kilka razy dziennie, kończąc rozjaśniającą farbą w kolorze blond. I tu w tym miejscu należą się podziękowania dla mojego faceta, który to wszystko dzielnie znosił i praktycznie co dwie godziny chodził do drogerii po rozjaśniacz oraz farbę... Ciężko było, ale na szczęście uzyskałam swój upragniony kolor. Włosy były spuszone i suche, ale co tam... Liczył się efekt...

18 kwietnia 2014
Jakiś czas później odważyłam się ściąć włosy na bardzo krótko... Na jasny blond nałożyłam naturalny kolor i otrzymałam coś w odcieniu zielonego... Od tamtej pory nienawidzę farb z Garniera!

maj 2014
Nie chciałam nakładać na włosy ciemniejszej farby, więc znów je rozjaśniłam... Historia lubi się powtarzać - producenci rozjaśniaczy znów się na mnie nieźle obłowili :P

Lipiec 2014
Tym razem nie uszło mi to bezkarnie i włosy okropnie mi się zniszczyły... Postanowiłam ściąć je jeszcze bardziej i zafarbować na rudo (Joanna Płomienna Iskra). Niestety farba bardzo szybko schodziła z włosów, także końcówki w dalszym ciągu były jasne.

22 sierpnia 2014
Pod koniec wakacji postanowiłam pofarbować włosy na czarno. Wahałam się czy dobrym rozwiązaniem po tylu przejściach będzie powrót do ciemnego koloru. Niestety stan moich włosów zaczął mnie niepokoić i nie mogłam szaleć z rozjaśniaczami, więc czarna farba była najlepszym posunięciem.

wrzesień 2014
Włosy odrastały, były już zdrowsze. Postanowiłam już ich nigdy nie rozjaśniać...

styczeń 2015
I znów rozjaśniłam włosy...

marzec 2015
Kobieta zmienną jest czyż nie? Uzyskany kolor po jakimś czasie przestał mi się podobać, więc ponownie zafarbowałam włosy na czarno. Wówczas postanowiłam ostatecznie porzucić rozjaśnianie. Myślicie, że mi się udało?

18 czerwca 2015

13 lipca 2015
Dzielnie wytrzymywałam z czarnym kolorem, moje włosy znacznie się zregenerowały, byłam bardzo zadowolona z tego jak urosły przez około rok... Jednak nie wytrzymałam i postanowiłam zrobić ombre...

sierpień 2015
Fryzjerka się nie popisała... Zamiast wymarzonego ombre miałam łaty i placki. Długo się nie zastanawiając postanowiłam rozjaśnić włosy, by wyrównać ich kolor. Następnie znów je zafarbowałam...

wrzesień 2015
Fryzjerka w ramach rekompensaty zaproponowała mi darmowe rozjaśnianie. Zgodziłam się i to był największy błąd... Pomijając to, że kolor był nierówny, moje włosy zaczęły się bardzo łamać... Jeszcze tego samego dnia pobiegłam do fryzjerki ściąć włosy mając nadzieję, że to je uratuje... Bałam się, że będę łysa. To był zdecydowanie najgorszy dzień w mojej włosowej historii...

wrzesień 2015
Uzyskany kolor bardzo mi się nie podobał, więc znów rozjaśniłam włosy... Wyciągnęłam lekcje z ostatnich przeżyć i rozjaśniłam je tylko delikatnie, rozjaśniacz trzymałam bardzo krótko. Po tym zabiegu nałożyłam na nie farbę Syoss Miodowy Blond i ten kolor całkiem przypadł mi do gustu.

Wrzesień 2015

Niestety nie radziłam sobie z odrostami - po jakimś czasie znów ścięłam włosy na króciutko i nałożyłam na nie czarną farbę... 

W grudniu 2015 roku podjęłam poważną decyzję - postanowiłam zejść do naturalnego koloru. Nie farbowałam włosów i cały czas je podcinałam...

Niżej możecie zobaczyć zdjęcie moich włosów w resztkach ciemnej farby.

Styczeń 2016
W połowie stycznia ostatecznie ścięłam włosy... Mam już swój naturalny kolor :) Poniższe zdjęcia pokazują ich stan na dzień dzisiejszy... Jestem zadowolona, że zrealizowałam swoje postanowienie i choć wiem, że długa droga przede mną osiągnę naturalne, zdrowe oraz dłuższe włosy. Zdaję sobie sprawę, że głupio robiłam używając rozjaśniacza kilka razy dziennie... Mogło się to bardzo źle skończyć... Szczerze odradzam wszystkim takie szaleństwa.




Kończąc z rozjaśnianiem i farbowaniem zaczęłam bardziej dbać o włosy... Staram się je zagęścić i pozbyć się zakoli.
Do ich pielęgnacji używam:
Szampon Radical do włosów osłabionych i wypadających
Odżywka Joanna czarna rzepa
Maska arganowa do włosów suchych i zniszczonych VitalDerm
Kuracja z olejkiem arganowym 7 efektów Marion
Olej arganowy i kokosowy
Wcierka Jantar
Mam zamiar pić skrzypokrzywę i siemię lniane.



Jeśli macie jakieś włosowe rady to piszcie - z chęcią poczytam :) Planuję co miesiąc robić włosową aktualizację... Mam nadzieję, że będziecie ze mną :)

Pozdrawiam!
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka