3 sty 2016

Mgiełka | Coconut Passion | Victoria's Secret

Hej Kochane :)

No i mamy już nowy rok... Jak ten czas szybko leci... Nie zdążyłam wywiązać się z postanowień roku poprzedniego, a tu trzeba dołożyć kilka nowych celów... Mam nadzieję, że tym razem będę posiadała odpowiednią motywację i wolę do ich realizacji :) Z całą pewnością chcę z większym zaangażowaniem prowadzić swój blog, czyli np. dodawać więcej, różnorodnych postów - od recenzji produktów, przez makijaże i stylizacje, po opisywanie zwyczajnych życiowych spraw...

Dziś postanowiłam przedstawić Wam mgiełkę do ciała Victoria's Secret, która w pewnym stopniu zawiodła moje oczekiwania... To bardzo fajny produkt, ale... O tym za chwilę - zapraszam do lektury :)


Coconut Passion to połączenie waniliowego aromatu wraz z kokosową nutą - uwielbiam takie pary i byłam bardzo ciekawa tej interpretacji. Pierwsze psiknięcie - chyba znam ten zapach... Drugie psiknięcie - już wiem! Mam mgiełkę Victoria's Secret Vanilla Lace (wanilia i piżmo), więc wiem, że to ten sam aromat tylko odrobinę bardziej słodki. Muszę przyznać, że lekko się zdziwiłam. Usilnie wąchając próbowałam doszukać się kokosa, niestety na próżno. Tak, jak w przypadku wymienionej przeze mnie mgiełki, tak i w Coconut Passion główną nutą aromatyczną jest wanilia, która dominuje kradnąc cały produkt dla siebie. Gdybym nie miała mgiełki Vanilla Lace to mogłabym cieszyć się wszechobecną wanilią, ponieważ całkiem lubię jej aromat. Niestety niefortunnie wyszło, że mam dwa wręcz identyczne zapachy, różniące się praktycznie tylko nazwą... 


To na tyle moich prywatnych odczuć, pora rzetelnie opisać produkt, bo przecież jest dobry i to tylko ja miałam pecha co do jego zapachu...

Mgiełki są ulotne, więc nie można oczekiwać, by ich aromat był wyczuwalny przez cały dzień. Coconut Passion, jak na subtelny produkt, ma niezły wynik - jego zapach czuć nawet do kilku godzin po aplikacji. Fajnie, że mgiełka ta posiada ekstrakt z aloesu oraz rumianku. Dzięki tym składnikom delikatnie pielęgnuje skórę, a także nie powoduje wysuszania, ani też jej nie podrażnia. O zapachu już trochę napisałam - jest on mocno waniliowy, bardzo słodki. Na szczęście nie jest duszący i nie przytłacza. Brakuje trochę tego kokosa jednak dla wielbicieli wanilii to dobra wiadomość :) Myślę, że mgiełka ta mogłaby się sprawdzić na jakimś nastrojowym spotkaniu - jest słodko, lekko romantycznie, czyli w sam raz!


Mgiełka jest dostępna przede wszystkim w sklepach internetowych, np. iperfumy.pl.

Pojemność: 250 ml
Cena: ok. 40 zł

Buziaki! :**
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka