20 sty 2016

Allergal | Gal

Witajcie!

W okresie zimowym moja skóra jest często przesuszona, więc oprócz kremów nawilżających sięgam także po alternatywne produkty, które mogą mi pomóc. Allergal to kosmetyk, w którym pokładałam wielkie nadzieje... Jesteście ciekawe czy się sprawdził? Jeśli tak, to zapraszam do lektury :)



Od producenta:
 
Doskonały kosmetyk pielęgnacyjny, szczególnie dla skóry wrażliwej oraz z problemami alergicznymi. Preparat zawiera zimnotłoczony olej z nasion wiesiołka o wysokiej zawartości Niezbędnych Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych, w tym kwasów cis-linolowego oraz gamma-linolenowego. Kwas gamma-linolenowy wpływa na równowagę kwasowo-wodno-lipidową skóry, wykazując przy tym właściwości odżywcze i nawilżające. W skład preparatu wchodzi również witamina E. Witamina ta wbudowuje się w warstwy ochronne naskórka, zapobiegając jego wysychaniu. Oddziałuje również z wolnymi rodnikami, przez co zmniejsza ich szkodliwe działanie na naskórek.


Opakowanie:

Kartonowe opakowanie zawiera dwa blistry fajnie wyglądających "rybek", do których jednak nie jestem za bardzo przekonana... Jak dla mnie wydobywanie produktu jest trochę kłopotliwe - należy "ukręcić ogonek", wycisnąć i jeszcze pozostaje ta żelatynowa otoczka... Produkt zamknięty w wygodnym słoiczku to coś co lubię i w takiej formie widziała bym ten kosmetyk. Jednak wiem, że takie "rybki" to niezwykle higieniczne rozwiązanie i pomimo trudów z wydobyciem tak musi być - higiena przede wszystkim!



Konsystencja:

Konsystencja produktu jest dosyć rzadka i trzeba uważać, by nie ściekł z dłoni. Jest także tłusta i na skórze przez pewien czas pozostaje tłusty film. Jednak gdy wklepujemy kosmetyk (zamiast go rozcierać) znacznie szybciej się wchłania. Warto wspomnieć, że produkt bardzo dobrze rozprowadza się na skórze.

Zapach:
 
Lubię, gdy kosmetyk ładnie pachnie, niestety zapach tego produktu nie należy do najładniejszych. Aromat ten jest dosyć dziwny i przypomina mi olej... Dzielnie znosiłam go przy aplikacji, ponieważ produkty tego typu mają skutecznie działać, a nie czarować zapachem. Kosmetyk ten jest przeznaczony dla wrażliwców, więc brak składników aromatycznych to plus i wiele osób z pewnością to ucieszy.


Wydajność:

Kapsułki są bardzo wydajne. Wystarczy jedna "rybka", by idealnie pokryć całą twarz, szyję oraz dekolt. W opakowaniu jest ich 48, więc na parę ładnych dni codziennego użytkowania wystarczy.



Działanie: 
Produkt ten ma zadowalające działanie nawilżające i już po kilku użyciach poczułam większy komfort na twarzy. Nie był to jednak spektakularny efekt na jaki liczyłam - nawilżenie okazało się niestety zbyt  krótkotrwałe. Cóż, jest zima i w takich warunkach niejeden kosmetyk nie daje sobie rady, więc nie spisuję tych kapsułek na straty. Poruszę jeszcze jedną kwestię dotyczącą tych "rybek"... Według wielu opinii produkt ten dobry jest również na zmiany alergiczne/uczuleniowe - ja w zimę często mam małe, czerwone krostki na dekolcie, więc liczyłam także na uporanie się z tym problemem. Sukces był jednak połowiczny, ponieważ zaczerwienienia stały się jedynie delikatniejsze, występowanie krostek zmniejszyło się, lecz nie całkowicie.



Podsumowanie:

Kapsułki Allergal zadowoliły mnie tylko częściowo, ponieważ efekt jaki z nimi uzyskałam był zbyt krótkotrwały. A szkoda, liczyłam na więcej... Jednak zaznaczam, że produktu używam w zimę i moja skóra jest wtedy niezwykle kapryśna. Z całą pewnością działa lepiej niż niejeden krem nawilżający i myślę, że w innych warunkach sprawdził by się o wiele lepiej.


Używałyście kiedyś takich produktów? Co o nich sądzicie? :)

Pozdrawiam :)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka