1 gru 2015

Moja opinia o kosmetykach Makeup Revolution

Witajcie :)

Dziś przedstawię Wam kosmetyki, które odkryłam jakiś czas temu i pokochałam od pierwszego użycia. Produkty Makeup Revolution, bo to o nich mowa, zyskały już wiele pozytywnych opinii. Nie dziwię się temu, ponieważ są one bardzo dobre, mają przystępną cenę i stanowią konkurencję dla droższych kosmetyków. Tak więc by nie przedłużać zapraszam Was do lektury...



Czyż to opakowanie nie jest urocze? Zdecydowanie jest! Wewnątrz ładnego serduszka znajduje się róż o pięknych odcieniach - antyczne złoto (jakby jasny brąz) wraz z brudnym różem. Tych dwóch kolorów można używać razem (łącząc je) lub też oddzielnie. W każdym bądź razie efekt uzyskany tym produktem jest świetny, naturalny, nieprzerysowany. Kosmetyk ten na policzku utrzymuje się dosyć długo, w moim przypadku do około czterech godzin. Plus za to, że schodzi równomiernie nie tworząc plam. Złoty kolor posiada delikatne drobinki, które na twarzy są praktycznie niewidoczne. 

Myślę, że róż Peachy Keen to gody uwagi produkt zamknięty w cudownym opakowaniu. Kosmetyk ten świetnie działa, jak również cieszy oko. Warto wspomnieć o jego pojemności - ma aż 10 g, więc wystarczy go na bardzo długo.



Zaczynając od opakowania tej farbki - jest eleganckie, ma czarny kolor wraz ze złotymi elementami. Mnie się taki wygląd bardzo podoba. Tubka jest niezwykle poręczna oraz praktyczna, łatwo wycisnąć z niej odpowiednią ilość produktu. Konsystencja tego kosmetyku jest w sam raz - nie za rzadka, nie za gęsta - dzięki niej bezproblemowo, szybko podkreśla się brwi. Dobra trwałość tego produktu również cieszy - farbka utrzymuje się praktycznie cały dzień. 

Aqua Brow Tint to bez wątpienia sposób na idealnie podkreślone brwi. Myślę, że produkt ten przypadnie do gustu nawet osobom, które dopiero zaczynają swoja przygodę z makijażem.

Farbka Aqua Brow Tint - Dark




Z tych dwóch produktów jestem bardzo zadowolona i cieszę się, że je kupiłam... Paletki zawierają dwa rodzaje cieni - perłowe oraz matowe. Perłowe, jak to zazwyczaj bywa, są mocniej napigmentowane, jednak na matowe również nie można narzekać. Naked Chocolate to paleta szesnastu ciepłych odcieni - od brązów poprzez złota do szampańskiego beżu. Iconic 3 to również ciepłe odcienie (dwanaście), lecz troszkę ciemniejsze. Tak więc znajdziemy w niej chociażby ciemny fiolet (z mieniącymi się drobinkami), odcienie szarości, miedź z domieszką złota, piękne róże, a na koniec jasny beż (niestety słabo napigmentowany). Obie paletki nie zawierają koloru czarnego - w moim przypadku nie jest to minus, ponieważ nie robię mocniejszych, wieczorowych makijaży. Cienie z bazą utrzymują się na powiece niezwykle długo, bez bazy jest trochę gorzej, ale sześciu godzin idealnego makijażu oka możemy być pewne. Produkt nie zbiera się w załamaniach, ani też nie osypuje się.

Według mnie obie te paletki idealnie się uzupełniają. Warto wspomnieć również o tym, że "czekoladka" ma poręczne lusterko i jest zdecydowanie lepiej wykonana, ma jednak trochę gorszą pigmentację niż Iconic 3 (ale naprawdę niewiele). Myślę, że jak za taką cenę nie znajdzie się lepszych paletek. Wiele osób to potwierdza. Ja je uwielbiam!

Cienie Naked Chocolate | Róż Peachy Keen
Marka Makeup Revolution posiada w swojej ofercie naprawdę dobre kosmetyki, które podbiły serca wielu kobiet na całym świecie. Jak ich nie kochać, gdy świetna jakość idzie w parze z niewygórowaną ceną. Wszystkie produkty Makeup Revolution możecie znaleźć na stronie iperfumy.pl. Myślę, że warto posiadać je w swojej kolekcji. 

Co sądzicie o tych produktach? 

Buziaki :*
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka