25 lis 2015

O estetyce zdjęć słów kilka...

Witajcie :)

W tym poście chciałabym poruszyć temat estetyki zdjęć zamieszczanych na blogach. Nie będę ukrywać, że wchodząc na czyjąś stronę pierwsze na co zwracam uwagę to właśnie zdjęcia (zboczenie miłośniczki fotografii). Niestety czasami widząc niektóre fotki wręcz odpycha mnie od monitora...  I nie chodzi mi o jakość zdjęć, lecz o to co na nich jest...


Pewnie pomyślicie, że się czepiam, jednak dosyć często natrafiam na zdjęcia, które przedstawiają brudne kosmetyki np. paletę cieni oblepioną, powyginaną, z wymieszanymi, rozsypanymi cieniami, rozlany podkład, pogryziona szminka, brudne pędzle itp... Jak można upubliczniać takie zdjęcia? A co dopiero używać takich produktów...

Nie mam nerwów by na to patrzeć... Robiąc zdjęcia nie mogę pozwolić sobie na takie niechlujstwo. Czy naprawdę pięć minut poświęcone na wyczyszczenie produktu przed zdjęciami to tak wiele? Przecież to co przedstawia fotografia jest również wizytówką samego autora... Osoby prezentujące brudne rzeczy pokazują, że nie przykładają się do prowadzenia bloga, nie szanują swych czytelników. Są wyjątki, gdy ciekawy tekst ratuje całość, jednak i wtedy niesmak pozostaje...

Myślę, że warto zadbać także o odpowiednie, jednolite tło. Ja ostatnio preferuję biały brystol, jednak był czas, gdy robiłam zdjęcia np. z trawą w tle. Wiadomo, że nie da się jednoznacznie określić jakie tło będzie idealnie, lecz trzeba mieć na uwadze to by prezentowany produkt był dobrze wyeksponowany i żeby nic nie odwracało od niego uwagi.




Według mnie zdjęć nie trzeba robić super sprzętem, ale ważne by przedmioty na nich prezentowane wyglądały estetycznie. Pochwalam osoby, które "wkładają" serce w swoje zdjęcia - ich blogi chętnie przeglądam. Bo któż nie lubi ładnych zdjęć...


Co sądzicie na temat zdjęć kosmetyków?

Pozdrawiam ;)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka